Rząd ogłasza nowe zasady dla inwestycji. W grze ponad 20 mld zł i większy udział polskich firm
Debiut Lumina Metals i sygnał, że Polska pozostaje atrakcyjna dla kapitału
Podczas wydarzenia „Polska Inwestuje” w Warszawie ogłoszono dwa ważne elementy polityki gospodarczej: wejście kanadyjskiej spółki Lumina Metals na Giełdę Papierów Wartościowych oraz zakończenie prac nad rekomendacjami dotyczącymi programu Local Content. W praktyce oznacza to, że rząd chce nie tylko przyciągać duże inwestycje zagraniczne, ale też tak układać zasady rynku, by większa część pieniędzy zostawała w kraju i trafiała do polskich przedsiębiorstw oraz lokalnych społeczności. To istotna zmiana perspektywy: sama obecność kapitału nie ma już wystarczać, liczyć ma się także to, kto zarabia na realizacji inwestycji i jakie skutki odczują mieszkańcy.
Premier Donald Tusk podkreślał, że Polska jest dziś postrzegana jako kraj bezpieczny, stabilny i przewidywalny dla inwestorów. Taki przekaz ma znaczenie szczególnie teraz, gdy Europa funkcjonuje w cieniu wojny w Ukrainie i napiętej sytuacji geopolitycznej. Z punktu widzenia przeciętnego obywatela chodzi nie tylko o duże liczby w komunikatach rządu, ale o to, czy za nimi pójdą miejsca pracy, zamówienia dla firm, rozwój regionów i większa odporność gospodarki na kryzysy.
"Największym sukcesem Polek i Polaków jest to, że jesteśmy dzisiaj postrzegani w Europie i na świecie jako miejsce bezpieczne oraz warte inwestowania"
Donald Tusk, Premier
"Źródłem mojego optymizmu jest fakt, że Polska staje się z miesiąca na miesiąc coraz bardziej atrakcyjnym miejscem wartym inwestowania"
Donald Tusk, Premier
Szef rządu zaznaczył też, że napływ inwestycji nie jest przypadkiem, lecz wynikiem wieloletnich przemian społecznych i gospodarczych. W takim ujęciu państwo ma dziś wykorzystać dobrą koniunkturę do dalszego wzmacniania fundamentów rozwoju. To politycznie ważny moment, bo rząd chce pokazać, że potrafi jednocześnie zabiegać o zagraniczny kapitał i prowadzić działania wzmacniające pozycję rodzimych firm.
Polska gospodarka rośnie, ale rząd zapowiada kolejne wzmocnienie fundamentów
Minister Finansów i Gospodarki Andrzej Domański przypomniał, że Polska przez ostatnie 37 lat rozwijała się niemal najszybciej na świecie. Dziś jest szóstą największą gospodarką w Unii Europejskiej i uczestniczy w pracach grupy G20. Według przywołanych prognoz międzynarodowych instytucji, również w tym roku i w kolejnym Polska ma należeć do liderów wzrostu gospodarczego. Z perspektywy mieszkańców oznacza to, że państwo próbuje budować obraz kraju, który nie jest już rynkiem peryferyjnym, ale jednym z kluczowych graczy w regionie.
"Przez minione 37 lat rozwijamy się niemal najszybciej na świecie. Jesteśmy w tej chwili szóstą największą gospodarką Unii Europejskiej. Uczestniczymy w pracach grupy G20. Prognozy międzynarodowych instytucji mówią jednoznacznie, jasno: Polska w tym i w kolejnym roku będzie należała do liderów wzrostu gospodarczego. Właśnie dlatego nie możemy spocząć na laurach"
Andrzej Domański, Minister Finansów i Gospodarki
Minister przekonywał, że okres dobrej koniunktury powinien być wykorzystany do podejmowania decyzji, które zabezpieczą rozwój na kolejne dekady. Dlatego rząd rozpoczął proces modernizowania warunków dla biznesu, między innymi przez szeroki program deregulacyjny przygotowany razem ze środowiskiem przedsiębiorców. To ważny sygnał dla firm, które od lat wskazują, że o atrakcyjności inwestycyjnej kraju decydują nie tylko podatki czy koszty pracy, ale też tempo procedur, przewidywalność prawa i łatwość prowadzenia działalności.
Rząd wskazał pięć obszarów, na których ma się koncentrować najbliższa polityka inwestycyjna. Chodzi o deregulację, transformację energetyczną, wzmocnienie Polskiej Strefy Inwestycji, projekt KUKE 2.0 jako rozszerzenie programu gwarancyjnego oraz Accelerate.pl, czyli program budowy nowej generacji polskich startupów. W praktyce to zestaw działań obejmujących zarówno duży przemysł, jak i młode firmy technologiczne. Społecznie ten kierunek ma pokazać, że państwo chce budować nie tylko napływ kapitału, ale też własne zaplecze innowacyjne i finansowe.
- Lumina Metals zadebiutowała na GPW w Warszawie.
- Kanadyjska spółka działa w Polsce od 2011 roku, prowadząc projekty poszukiwawcze złóż miedzi i srebra.
- Wartość flagowej inwestycji spółki w województwie lubuskim przekracza 20 mld zł.
- W perspektywie najbliższych 5 lat firma deklaruje około 1 mld zł inwestycji w Polsce.
- Polska jest dziś szóstą największą gospodarką Unii Europejskiej.
- Rynek zamówień publicznych w Polsce ma wartość około 600 mld zł rocznie.
- Południowokoreańska firma Kumo zapowiedziała projekt w Polsce wart 600 mln euro.
- Ryanair wskazano jako inwestora realizującego projekt o wartości 270 mln euro.
Kopalnia „Nowa Sól” i fundusz dla młodego pokolenia
Jednym z najgłośniejszych punktów wydarzenia była prezentacja projektu Lumina Metals w województwie lubuskim. Flagowym przedsięwzięciem spółki jest budowa kopalni „Nowa Sól” w północnej części Legnicko-Głogowskiego Okręgu Miedziowego. Inwestycja jest obecnie na etapie przygotowawczym oraz uzyskiwania niezbędnych pozwoleń. Jej skala jest duża nie tylko finansowo, ale też czasowo, bo według deklaracji ma to być projekt rozpisany na kilkadziesiąt lat.
"Ponad 20 miliardów złotych zostanie zainwestowane w województwie lubuskim w wydobycie miedzi. To duża inwestycja na kilkadziesiąt lat"
Donald Tusk, Premier
Rząd zwraca uwagę, że inwestycje tego typu mają wywoływać nie tylko efekt przemysłowy, ale też społeczny. W tym kontekście pokazano ideę Lubuskiego Funduszu Młodego Pokolenia. Założenie jest takie, by osoby, które nie ukończą 18 lat do momentu uruchomienia kopalni w Nowej Soli, zostały uczestnikami funduszu i w przyszłości korzystały z pieniędzy wspierających ich rozwój. To próba powiązania wielkiej inwestycji surowcowej z długofalową korzyścią dla mieszkańców regionu.
"Ważne dla mnie było to, żeby młodzi ludzie, dzisiaj dzieci, w tym województwie czuły, że są współgospodarzami tego projektu. Ci wszyscy, którzy będą przed 18. rokiem życia, wtedy, kiedy kopalnia w Nowej Soli ruszy, będą uczestnikami tego funduszu. Te pieniądze przydadzą się dla ich rozwoju"
Donald Tusk, Premier
"Zachęcamy wszystkich inwestorów w Polsce do budowania synergii między społecznością lokalną a inwestorem. To miejsca pracy, rozwój państwa oraz sukces i szansa dla młodych ludzi"
Donald Tusk, Premier
W szerszym planie politycznym ten fundusz wpisano w ideę repolonizacji gospodarki i inwestycji. Nie chodzi wyłącznie o zwiększenie udziału polskiego kapitału, ale także o bardziej aktywne włączanie lokalnych społeczności w proces korzystania z rozwoju. To ważne zwłaszcza w regionach, gdzie mieszkańcy często pytają, czy wielkie projekty przemysłowe będą realnie służyć okolicy, czy przede wszystkim zewnętrznym udziałowcom i wykonawcom.
Local Content, repolonizacja i większa rola polskich firm w zamówieniach
Rząd poinformował również o zakończeniu prac nad rekomendacjami dla polskich firm związanymi z Local Content. To rozwiązanie ma zwiększać udział krajowych przedsiębiorstw w realizacji strategicznych inwestycji. Po raz pierwszy ma to być tak szeroki pakiet obejmujący jednocześnie kwestie prawne, gospodarcze i etyczne. W praktyce można się spodziewać, że państwo będzie mocniej pilnować, by przy dużych projektach większy udział miały firmy działające w Polsce, a nie wyłącznie zagraniczni wykonawcy.
"Dzisiaj zakończyliśmy tworzenie rekomendacji dla polskich firm związanych z Local Content. Cieszę się, że repolonizacja staje się faktem"
Donald Tusk, Premier
Minister Andrzej Domański zwrócił uwagę, że przez lata zbyt mało prywatnych polskich firm uczestniczyło w realizacji zamówień publicznych. Dlatego wdrożona została nowa polityka zakupowa państwa, test MŚP, wsparcie dla krótszych terminów płatności oraz zaliczkowanie zamówień. To szczególnie istotne dla mniejszych i średnich przedsiębiorstw, które często przegrywały nie z powodu braku kompetencji, ale przez bariery finansowe i proceduralne. Skala rynku jest ogromna, bo mowa o około 600 mld zł rocznie.
"Przez lata zbyt mało polskich firm prywatnych uczestniczyło w procesie realizacji zamówień publicznych. Dlatego m.in. wdrożyliśmy nową politykę zakupową państwa, wprowadziliśmy test MŚP, wspieramy krótsze terminy płatności oraz zaliczkowanie zamówień. To ważne, bo rynek zamówień publicznych ma ogromną skalę.Mówimy o kwocie 600 mld zł w skali roku"
Andrzej Domański, Minister Finansów i Gospodarki
Z wypowiedzi przedstawicieli rządu wynika też, że takie działania nie mają zniechęcać zagranicznych inwestorów. Wręcz przeciwnie, mają tworzyć bardziej dojrzały model rozwoju, w którym inwestycje zagraniczne są łączone z rozbudową krajowych kompetencji i zaplecza wykonawczego. Premier podkreślał, że Polska przestała być prostą montownią, a coraz większym magnesem dla inwestorów jest dobrze wykwalifikowana młoda kadra. To sygnał, że konkurencja o kapitał ma dziś opierać się bardziej na jakości zasobów i stabilności państwa niż na taniej pracy.
"Polska przestała być prostą montownią. Co innego przyciąga inwestorów - na pierwszym miejscu jest to wielkie przekonanie, że młode pokolenie Polek i Polaków to najlepiej wykwalifikowana kadra"
Donald Tusk, Premier
"Za to chciałem wszystkim rodakom podziękować, że doprowadziliście do tego miejsca, w którym z taką satysfakcją o atrakcyjności Polski mówimy i słyszymy w każdym zakątku świata"
Donald Tusk, Premier
Na potwierdzenie tej tezy premier wymienił także inne inwestycje zagraniczne lokowane w Polsce. Wśród nich znalazła się południowokoreańska firma Kumo, która zapowiedziała uruchomienie produkcji w kraju w ramach projektu wartego 600 mln euro. Wskazano też inwestycję Ryanaira o wartości 270 mln euro. Tego typu przykłady mają pokazywać, że Polska chce jednocześnie przyciągać nowy kapitał i budować mechanizmy, dzięki którym większa część korzyści z rozwoju pozostanie w krajowej gospodarce.