7 proc. na obronę i wspólna deklaracja po szczycie wschodniej flanki w Gdańsku
Szczyt w Gdańsku zakończył się wspólną deklaracją
W Gdańsku odbył się drugi szczyt państw wschodniej flanki, zorganizowany równolegle z Konferencją Odbudowy Ukrainy. W spotkaniu uczestniczyli prezydenci Litwy i Rumunii oraz premierzy Finlandii, Estonii, Łotwy i Szwecji. W rozmowach brali udział także przedstawiciele instytucji europejskich, w tym szefowa Komisji Europejskiej i komisarz do spraw obrony. Głównym tematem była koordynacja działań państw regionu wobec zagrożeń związanych z agresywną polityką Rosji.
Efektem rozmów było przyjęcie Deklaracji Gdańskiej. W dokumencie zapisano, że Rosja pozostaje największym, bezpośrednim i długoterminowym zagrożeniem dla bezpieczeństwa, pokoju i stabilności w obszarze euroatlantyckim. Państwa uczestniczące zadeklarowały dalszy rozwój wspólnych projektów obronnych, modernizację infrastruktury oraz zwiększanie wydatków na bezpieczeństwo. Uzgodniono również, że konieczne jest utrzymanie szerokiego wsparcia dla Ukrainy, obejmującego wymiar militarny, finansowy i polityczny.
„Cieszę się, że kolejny raz wschodnia flanka z pełnym wsparciem Unii Europejskiej pokazała dziś pełną jedność oraz solidarność. Niech to będzie znak ostrzegawczy dla tych, którzy planują coś złego wobec nas”
Donald Tusk, premier
Podczas spotkania podkreślono, że bezpieczeństwo wschodnich granic nie może być traktowane wyłącznie jako zadanie państw położonych najbliżej Rosji i Białorusi. Polska od lat wskazywała, że ochrona tej części Europy powinna być wspólną odpowiedzialnością całej Unii Europejskiej. W Gdańsku ten postulat został ponownie wyraźnie zaakcentowany w obecności przedstawicieli władz unijnych. Rozmowy dotyczyły zarówno bieżącej sytuacji bezpieczeństwa, jak i działań planowanych na kolejne tygodnie i miesiące.
„Polska od lat nalegała, aby obrona wschodniej flanki była odpowiedzialnością całej UE. Dlatego dziś w tym gronie rozmawialiśmy z szefową Komisji Europejskiej i komisarzem ds. obrony”
Donald Tusk, premier
- Drugi szczyt państw wschodniej flanki odbył się w Gdańsku.
- Pierwsze spotkanie tego formatu zorganizowano w Helsinkach w 2025 roku.
- Polska zapowiedziała, że wydatki na obronę i sprawy z nią związane wyniosą 7 proc.
- Estonia zadeklarowała poziom 5,4 proc. PKB na obronność.
- W programie SAFE kraje wschodniej flanki wykorzystują 76 mld euro.
- Uczestnicy wskazywali na ryzyko eskalacji w najbliższych tygodniach i miesiącach.
Bezpieczeństwo regionu i współpraca z USA
Jednym z najważniejszych wątków spotkania była kwestia utrzymania silnych więzi transatlantyckich. Uczestnicy szczytu podkreślali znaczenie współpracy obronnej ze Stanami Zjednoczonymi. W ocenie liderów państw obecność USA pozostaje ważnym elementem systemu bezpieczeństwa Europy, zwłaszcza dla krajów położonych na wschodniej flance. Ten kierunek został przedstawiony jako istotne uzupełnienie działań podejmowanych wewnątrz Unii Europejskiej.
„Nie mamy wątpliwości, że obecność i współpraca z USA dobrze służy bezpieczeństwu Europy i państw wschodniej flanki”
Donald Tusk, premier
Premier Finlandii przypomniał, że format współpracy państw wschodniej flanki został ustanowiony wspólnie w Helsinkach w ubiegłym roku. Spotkanie w Gdańsku było jego drugą odsłoną. Według uczestników kontynuacja tego cyklu ma służyć stałemu uzgadnianiu stanowisk i przygotowywaniu wspólnych działań na wypadek dalszego pogorszenia sytuacji bezpieczeństwa. Podkreślono, że państwa regionu są bezpośrednio narażone na ryzyko z racji sąsiedztwa z Rosją, Białorusią i Ukrainą.
„Ustanowiliśmy ten format wspólnie wraz z krajami flanki wschodniej w zeszłym roku w Helsinkach. W tej chwili spotykamy się po raz drugi i ważne jest, abyśmy kontynuowali te prace”
Petteri Orpo, premier Finlandii
„Podzielamy bez wyjątku opinię, że sytuacja jest bardzo niestabilna. Można spodziewać się rozmaitego typu eskalacji w najbliższych tygodniach i miesiącach. Będziemy chcieli przygotować się jako grupa państw bezpośrednio wystawionych na to ryzyko, bo graniczących z Rosją, Białorusią, Ukrainą”
Donald Tusk, premier
Prezydent Rumunii wskazał, że jedność regionu nie może ograniczać się tylko do jednego odcinka geograficznego. Zwrócił uwagę na potrzebę współpracy obejmującej zarówno północ, jak i południe flanki, a także obszar Morza Czarnego. Taki układ ma znaczenie dla planowania wspólnych inwestycji, systemów reagowania i koordynacji działań wojskowych. W praktyce oznacza to szersze spojrzenie na bezpieczeństwo niż tylko z perspektywy granic lądowych.
„Potrzebne są nam mechanizmy niezbędne do planowania i przygotowania obywateli. Robimy coś więcej niż ochrona terytorium. Chronimy zasady, które łączą nasze kraje. Bezpieczeństwo flanki stanowi o naszym bezpieczeństwie. Nie odwlekajmy tego.”
Gitanas Nauseda, prezydent Litwy
Wydatki na obronność i konkretne działania państw regionu
W Gdańsku dużo miejsca poświęcono finansowaniu bezpieczeństwa. Polska została wskazana jako jeden z liderów pod względem poziomu wydatków przeznaczanych na obronę i bezpieczeństwo. Podczas szczytu padła deklaracja, że na obronę bezpośrednio i na sprawy z nią związane przeznaczone będzie 7 proc. To poziom, który ma wzmacniać możliwości państwa i jednocześnie umacniać relacje ze Stanami Zjednoczonymi.
„Na obronę bezpośrednio i na rzeczy związane z obroną to będzie 7%, więc udział rzeczywiście bardzo duży, bardzo solidny”
Donald Tusk, premier
Równocześnie premier Estonii poinformował, że jego kraj przeznacza na obronność 5,4 proc. PKB. Wskazano, że ostatnie sześć miesięcy było okresem wielu decyzji służących wzmacnianiu bezpieczeństwa i zdolności obronnych. Uczestnicy spotkania podkreślali, że zwiększanie nakładów nie jest jednorazową reakcją, ale elementem długofalowej polityki państw regionu. Te kraje ponoszą największy ciężar inwestycji obronnych w Europie, ponieważ to one znajdują się najbliżej potencjalnego zagrożenia.
„Ostatnie 6 miesięcy to czas podejmowania wielu ważnych działań dla wzmocnienia obronności i bezpieczeństwa. 5,4% PKB to jest poziom wydatków Estonii na obronność”
Kristen Michal, premier Estonii
Komisarz Andrius Kubilius podał, że w ramach programu SAFE aż 76 mld euro wykorzystują właśnie państwa wschodniej flanki. Ta kwota pokazuje skalę zaangażowania finansowego krajów regionu i znaczenie unijnej solidarności w praktyce. Według uczestników szczytu bezpieczeństwo całej Europy zależy dziś w dużym stopniu od tego, czy wschodnia flanka będzie odpowiednio wyposażona, przygotowana i skoordynowana. Z tego powodu wsparcie finansowe i polityczne ma być utrzymywane oraz rozwijane.
„Te kraje przeznaczają największą część swojego PKB na obronność, biorąc odpowiedzialność za bezpieczeństwo całego regionu. Jeśli spojrzeć na program SAFE, to 76 mld euro z tego projektu wykorzystują właśnie kraje flanki wschodniej. To dzieje się w imię solidarności całej Europy”
Andrius Kubilius, komisarz
Premier Szwecji odniósł się do działań na Morzu Bałtyckim. Poinformował, że szwedzkie władze nadal reagują zdecydowanie wobec tzw. floty cieni, działając przy zachowaniu prawa międzynarodowego. Chodzi o ochronę zasobów morskich położonych na wschodniej flance oraz zabezpieczenie obszaru Bałtyku. Wypowiedź ta wpisywała się w szerszy przekaz szczytu, zgodnie z którym bezpieczeństwo regionu wymaga zarówno wydatków, jak i konkretnych działań operacyjnych.
„Szwedzkie władze wciąż działają w sposób zdecydowany wobec floty cieni, podtrzymując prawo międzynarodowe. Bronimy zasobów morskich znajdujących się na flance wschodniej, na Morzu Bałtyckim”
Ulf Kristersson, premier Szwecji
Na zakończenie uczestnicy spotkania potwierdzili jedność państw wschodniej flanki i pełne wsparcie Unii Europejskiej dla działań wzmacniających bezpieczeństwo regionu. Zadeklarowano dalszą współpracę przy projektach obronnych, modernizacji infrastruktury i wsparciu dla Ukrainy. Ważnym elementem pozostaje także przygotowanie obywateli i państwowych instytucji na możliwe napięcia w najbliższych tygodniach i miesiącach. Szczyt w Gdańsku został więc zamknięty nie tylko wspólnym stanowiskiem politycznym, ale też zapowiedzią dalszych działań w jasno określonym harmonogramie kolejnych spotkań i inwestycji.